Opinia: Duszący zapach ze starych desek – czy to był ksylamit i czy dało się go usunąć?
Kupno stuletniego domu na wsi miało być realizacją marzeń o cichej przystani i ucieczce od miejskiego zgiełku. Drewniana konstrukcja, klimatyczny ganek i stara podłoga z szerokich desek tworzyły niesamowity klimat. Radość z zakupu szybko przesłonił jednak problem, który pojawił się tuż po rozpoczęciu prac remontowych. Po zerwaniu starych gumolitów i płyt pilśniowych z pokoi, w całym budynku zaczął unosić się niezwykle duszny, chemiczny, wręcz oleisty zapach. Z każdym dniem stawał się coraz bardziej nie do zniesienia. Dawał o sobie znać zwłaszcza przy wyższej temperaturze, powodując ból głowy i łzawienie oczu.
Czym był tajemniczy odór ze starych desek?
Na początku myśleliśmy, że to zwykła wilgoć lub zapach starego drewna. Jednak wietrzenie domu przez całe tygodnie nie przynosiło absolutnie żadnych rezultatów. Po szukaniu informacji w branżowych źródłach zdiagnozowaliśmy przyczynę. Okazało się, że deski podłogowe oraz legary zostały kilkadziesiąt lat temu obficie zaimpregnowane ksylamitem – popularnym w PRL-u, niezwykle toksycznym środkiem do ochrony drewna.
Ksylamit zawiera niebezpieczne dla zdrowia związki chlorowane, w tym chlorofenole. Preparat ten potrafi wnikać głęboko w strukturę materiału i uwalniać szkodliwe gazy nawet po pięćdziesięciu latach od aplikacji. Stanęliśmy przed widmem konieczności zrywania całej podłogi, a nawet demontażu elementów konstrukcyjnych stropu. Wtedy postanowiliśmy skonsultować się ze specjalistami od trudnej chemii i dekontaminacji z firmy Bestclean24.
Profesjonalna neutralizacja toksycznego impregnatu
Technicy, którzy przyjechali na miejsce, potwierdzili naszą diagnozę. Wyjaśnili, że usuwanie ksylamitu wymóg zastosowania dedykowanych metod neutralizacji chemicznej oraz fizycznego zabezpieczenia struktur drewnianych, do których preparat przesiąknął najgłębiej.
Ocena stopnia penetracji i demontaż najsilniej skażonych elementów: Ekipa zdemontowała najbardziej przesiąknięte legary, które bezpośrednio stykały się z podłożem. Zostały one zabezpieczone i wywiezione do legalnej utylizacji jako odpad niebezpieczny. Głębokie oczyszczanie mechaniczne i chemiczne drewna: Powierzchnię zachowanych desek poddano mechanicznemu oczyszczeniu, a następnie zaaplikowano specjalistyczne preparaty wiążące i neutralizujące lotne związki chemiczne na poziomie cząsteczkowym. Hermetyzacja i bariera chemiczna: Na osuszone drewno nałożono powłoki odcinające, które stworzyły nieprzepuszczalną barierę dla ewentualnych pozostałości gazów. Ozonowanie przemysłowe o wysokim stężeniu: Cały budynek poddano kilku fazowemu ozonowaniu przy użyciu urządzeń o dużej mocy, co pozwoliło utlenić cząsteczki chemiczne osadzone na tynkach i ścianach zbieżnych.
Po zakończeniu procedury i dokładnym przewietrzeniu budynku, odrażający, chemiczny zapach ksylamitu zniknął bezpowrotnie. Powietrze w pomieszczeniach stało się całkowicie neutralne i bezpieczne dla zdrowia. Dzięki szybkiej diagnozie i fachowej wiedzy ekipy udało się uratować zabytkowe deski oraz uniknąć gigantycznych kosztów wymiany całego stropu. Remont mógł wreszcie ruszyć dalej.
Potrzebujesz pomocy?
Skontaktuj się z nami
Bezpłatna wycena, dyskretna realizacja. Działamy na terenie całej Polski — zadzwoń lub zostaw wiadomość, odezwiemy się w ciągu 30 minut.