Przeskocz do treści
Zadzwoń teraz Dostępni 24/7
Strona główna / Referencje / Sprzątanie po zgonie a remont — kiedy firma doradziła odświeżenie ścian?

Opinia: Sprzątanie po zgonie a remont — kiedy firma doradziła odświeżenie ścian?

Sp
Sprzątanie po zgonie a remont — kiedy firma doradziła odświeżenie ścian?

Technik powiedział „ściany są czyste chemicznie, ale zapach wraca z tynku — bez malowania nie zamkniemy sprawy”


Mój wujek Andrzej zmarł w czerwcu 2025 roku w kawalerce w Częstochowie. Trzecie piętro, blok z lat osiemdziesiątych, trzydzieści dwa metry kwadratowe. Wujek miał sześćdziesiąt jeden lat, był po zawale, palił od czterdziestego roku życia, mieszkał sam. Sąsiadka z piętra zadzwoniła do mojej mamy po czterech dniach — czuła zapach na klatce. Mama zadzwoniła do mnie, bo jest po operacji kolana i nie mogła jechać. Pojechałem z Częstochowy — mieszkam piętnaście minut od bloku wujka. Policja, pogotowie, zgon naturalny, bez sekcji. Klucze zostały u mnie.

Potrzebujesz pomocy? Zadzwoń
Bezpłatna wycena telefoniczna
Dostępni teraz
Pn-Sob 7:00 — 22:00
Zamów oddzwonienie

Wszedłem do kawalerki tego samego dnia. Zapach — silny, słodkawy, ale nie obezwładniający. Cztery dni w czerwcu, ale kawalerka od strony północnej, bez bezpośredniego słońca, więc temperatura w środku była niższa niż na zewnątrz. Wujek leżał w pokoju na podłodze, między łóżkiem a ścianą. Plama na panelach i na dolnej części ściany — z pół metra od podłogi w górę. Zadzwoniłem do Bestclean24 jeszcze tego dnia. Technik przyjechał następnego ranka. I tutaj zaczęła się rozmowa, na którą nie byłem przygotowany — bo myślałem, że firma posprzątana, podezynfekuje, ozonuje i tyle. Nie wiedziałem, że istnieje coś między sprzątaniem a remontem, i że technik będzie tym, który powie mi, gdzie jedno się kończy, a drugie zaczyna.

Oględziny — moment, w którym technik zaczął mówić o ścianach


Oględziny trwały czterdzieści minut. Technik sprawdził standardowo: miernik VOC, latarka UV, podłoga, fugi, ściany, meble. Plama na panelach — do usunięcia. Plama na ścianie — do umycia enzymatycznie i zdezynfekowania. Panele pod łóżkiem — nasiąknięte, do demontażu. Wylewka pod panelami — technik podniósł jeden panel, sprawdził — sucha. Dobra wiadomość.

Potem stanął przy ścianie i powiedział coś, czego się nie spodziewałem: „Ścianę umyję, zdezynfekuję, ozon zrobi resztę z zapachem. Ale muszę być z panem uczciwy — jeśli tynk nasiąkł głębiej niż na kilka milimetrów, ozonowanie usunie zapach na jakiś czas, ale po miesiącu, zwłaszcza w ciepłe dni, może wrócić. Nie mocno, ale wyczuwalnie. Jedyny sposób, żeby zamknąć to na sto procent, to po naszych pracach odmalować tę ścianę farbą z barierą zapachową. To już nie nasza praca — to remont. Ale mówię panu teraz, żeby pan wiedział”.

To zdanie zmieniło moje podejście do całego zlecenia. Do tej pory myślałem w kategoriach: firma sprzątająca robi swoje, potem ja ewentualnie robię remont kosmetyczny, jeśli chcę. Technik pokazał mi, że w niektórych przypadkach remont nie jest kosmetyką — jest częścią procesu eliminacji zapachu. I że firma, która tego nie powie, zostawia klienta z problemem, który wróci za miesiąc.

Gdzie kończy się sprzątanie, a zaczyna remont — granica, której nikt nie rysuje


Technik wyjaśnił mi to na konkretnym przykładzie mojej kawalerki. Ściana w pokoju wujka miała trzy warstwy: farba emulsyjna, tynk cementowo-wapienny, mur z cegły. Płyny biologiczne wsiąkły przez farbę w tynk. Mycie enzymatyczne i dezynfekcja usuwają materię organiczną z powierzchni i z pierwszych milimetrów tynku. Ozonowanie neutralizuje związki zapachowe na powierzchni i w przypowierzchniowej warstwie. Ale jeśli tynk jest stary i porowaty — a w bloku z lat osiemdziesiątych jest — cząsteczki zapachowe mogą wniknąć na głębokość, do której ozon nie dotrze w standardowej liczbie sesji.

Technik narysował mi to na kartce. Dosłownie — wyjął długopis i narysował przekrój ściany. Warstwa farby: cienka, ozon przechodzi. Warstwa tynku: gruba, porowata, ozon dociera do kilku milimetrów. Głębiej: związki zapachowe siedzą, ale ozon tam nie sięga. Rozwiązanie: albo skuć tynk w strefie skażenia (drogo, inwazyjnie, brudno), albo po dezynfekcji i ozonowaniu nałożyć farbę z barierą — specjalną farbę izolacyjną, która zamyka zapach w tynku i nie pozwala mu wydostać się na powierzchnię. Powiedział: „Skuwanie tynku to przesada w pana przypadku — plama sięga pół metra w górę, nie do sufitu. Farba z barierą na tę ścianę i metr pasa bezpieczeństwa wokół to koszt dwustu-trzystu złotych i pół dnia pracy malarza. To zamknie temat na stałe”.

Chronologia — od oględzin do czystej i odmalowanej kawalerki


Cały proces — sprzątanie, dezynfekcja, ozonowanie i malowanie ściany — zamknął się w dziesięciu dniach. Firma robiła swoje przez sześć dni roboczych. Malowanie zleciłem osobno, na ich rekomendację, ale nie przez nich — Bestclean24 nie robi remontów i tego nie ukrywają. Poniżej pełna chronologia.

Dzień 1: Oględziny i rozmowa o ścianach
Technik na miejscu o ósmej. Pełne oględziny: VOC, latarka UV, podłoga, ściany, meble. Plama na panelach i ścianie. Wylewka sucha. Kluczowy moment: technik wyjaśnia granicę między sprzątaniem a remontem. Rysunek przekroju ściany na kartce. Rekomendacja: po dezynfekcji i ozonowaniu — farba z barierą zapachową na ścianę w strefie skażenia. Wycena sprzątania mailem przed południem. Osobna sugestia: „Proszę znaleźć malarza na dzień po naszym ozonowaniu”.
Dzień 2-3: Sprzątanie i dezynfekcja
Ekipa dwuosobowa. Demontaż paneli pod łóżkiem i w strefie plamy (trzy metry kwadratowe). Usunięcie łóżka ze stelażem i materacem. Mycie enzymatyczne ściany — od podłogi do wysokości metra, z pasem bezpieczeństwa. Czas działania preparatu: cztery godziny. Zmycie pod ciśnieniem (niska moc, żeby nie uszkodzić tynku). Dezynfekcja chemiczna na sucho. Kontrola UV — ściana czysta na powierzchni. Technik zaznaczył markerem na ścianie strefę do pomalowania farbą z barierą — żebym wiedział dokładnie, gdzie malarz ma pracować.
Dzień 4-6: Ozonowanie — trzy sesje
Trzy sesje po siedem godzin — kawalerka, mały metraż, łatwiejsze do nasycenia ozonem niż duże mieszkanie. Między sesjami standardowe wietrzenie. Pomiar VOC po każdej sesji: spadek po pierwszej, dalszy spadek po drugiej, poniżej progu po trzeciej. Technik powiedział po trzeciej sesji: „Powietrze jest czyste. Ale jeśli w sierpniu, przy trzydziestu stopniach, nie będzie farby na tej ścianie — tynk może oddać resztkowy zapach. To nie będzie zapach zgonu — raczej stęchlizna, ale wyczuwalna. Farba to zamknie”.
Dzień 7: Odbiór prac firmy sprzątającej
Piątek rano. Technik z miernikiem: VOC poniżej progu. Kontrola zapachowa: pokój, kuchnia, łazienka, przedpokój, szafki, kratki. Czysto. Protokół z rozbiciem na pozycje — sprzątanie, dezynfekcja, ozonowanie, demontaż, utylizacja. Do protokołu dopisana uwaga: „Rekomendacja: pomalowanie ściany w strefie oznaczonej farbą izolacyjną z barierą zapachową w ciągu siedmiu dni od zakończenia ozonowania”. Podpisałem. Firma zakończyła pracę.
Dzień 8-9: Malowanie — zlecone osobno
Sobota: malarz, którego znalazłem na polecenie sąsiada. Kupił farbę izolacyjną — technik Bestclean24 podał mi konkretną nazwę produktu i powiedział, żebym przekazał malarzowi, że chodzi o barierę zapachową, nie zwykłą farbę lateksową. Malarz nałożył dwie warstwy na ścianę w strefie oznaczonej markerem (od podłogi do wysokości metr dwadzieścia, z pasem bezpieczeństwa). Niedziela: schnięcie. Farba bezwonna po wyschnięciu — żadnego zapachu farby, żadnego zapachu z tynku.
Dzień 10: Kontrola końcowa
Poniedziałek. Wszedłem do kawalerki rano — zerowy zapach. Otworzyłem okna, zamknąłem, poczekałem godzinę w zamkniętym lokalu. Nadal zero. Podłoga pod łóżkiem — gołe legary, gotowe pod nowe panele. Ściana — świeżo pomalowana, czysta, sucha. Reszta kawalerki: bez zmian, bez zapachu, bez śladów. Dziesięć dni od oględzin do mieszkania gotowego pod remont wykończeniowy.

Cztery sytuacje, w których firma powinna powiedzieć „tu potrzebny jest remont”


Technik Bestclean24 powiedział mi, że nie każde zlecenie wymaga remontu po sprzątaniu. Czasem wystarczy dezynfekcja i ozonowanie — ściany wracają do normy. Ale są sytuacje, w których uczciwa firma mówi wprost: „My skończyliśmy, ale pan jeszcze nie”. Poniżej cztery przypadki, które technik opisał na podstawie swojego doświadczenia.

1
Tynk nasiąkł głębiej niż kilka milimetrów
Stary tynk cementowo-wapienny jest porowaty jak gąbka. Jeśli płyny biologiczne miały kontakt ze ścianą przez kilka dni — wsiąkają na głębokość, do której ozon nie dociera. Mycie enzymatyczne czyści powierzchnię, ozon neutralizuje zapach w przypowierzchniowej warstwie, ale głębiej zostaje reszta. Farba z barierą zapachową zamyka te resztki w tynku. Bez niej — zapach może wrócić przy wysokiej temperaturze.
2
Tapeta w strefie skażenia
Tapeta — zwłaszcza papierowa lub winylowa — wchłania zapach i nie daje się skutecznie oczyścić. Mycie enzymatyczne na tapecie nie działa tak jak na gołym tynku, bo preparat nie przenika przez warstwę klejową. Jedyne rozwiązanie: zerwanie tapety, mycie tynku pod spodem, dezynfekcja, ozonowanie, a potem malowanie lub nowa tapeta. To jest remont — firma go nie zrobi, ale powinna powiedzieć, że jest konieczny.
3
Wylewka nasiąknięta pod panelami
Panele do wyrzucenia — to oczywiste. Ale pod panelami jest podkład, pod podkładem wylewka. Jeśli wylewka nasiąkła — trzeba skuć fragment i położyć nowy. Firma sprzątająca może zdemontować panele i podkład, oczyścić i zdezynfekować wylewkę. Ale skucie i wylanie nowej — to już robota budowlana. Technik powinien sprawdzić wilgotność wylewki miernikiem i powiedzieć wprost, czy trzeba skuwać.
4
Sufit z plamami po oparach
Opary unoszą się w górę. Przy dłuższym czasie od zgonu — powyżej tygodnia — sufit w pokoju może mieć żółtawe przebarwienia, zwłaszcza nad źródłem. Ozonowanie neutralizuje zapach, ale przebarwień nie usunie — to zmiany chemiczne w farbie. Jedyne rozwiązanie: malowanie sufitu farbą kryjącą po zakończeniu ozonowania. W moim przypadku sufit był czysty — cztery dni to za mało na widoczne przebarwienia. Ale technik sprawdził i powiedział wprost.

Farba z barierą zapachową — czym jest i dlaczego zwykła emulsja nie wystarczy


To był nowy temat dla mnie — nie wiedziałem, że coś takiego istnieje. Technik Bestclean24 wyjaśnił różnicę w dwóch zdaniach: zwykła farba emulsyjna jest paroprzepuszczalna — pozwala ścianie „oddychać”, co jest dobre w normalnych warunkach, ale złe, jeśli w tynku siedzą związki zapachowe. Farba z barierą zapachową tworzy szczelną powłokę, która blokuje przenikanie cząsteczek z tynku na powierzchnię. Technik podał mi nazwę konkretnego produktu — powiedział, żebym kupił go sam lub przekazał malarzowi, bo zwykły malarz może nie wiedzieć, o co chodzi, i użyje standardowej emulsji, która problemu nie rozwiąże.

Farba kosztowała sto czterdzieści złotych za puszkę — wystarczyła na dwie warstwy na mojej ścianie z zapasem. Malarz wziął dwieście pięćdziesiąt złotych za robociznę. Łącznie czterysta złotych za zamknięcie tematu na stałe. To jest kwota, która oddziela „mieszkanie po sprzątaniu, które prawdopodobnie jest w porządku” od „mieszkanie po sprzątaniu i remoncie, które na pewno jest w porządku”. Technik powiedział: „Mogę panu dać protokół z zerowym VOC i czystą UV. Ale nie mogę panu zagwarantować, co tynk zrobi za trzy miesiące w upale. Farba z barierą — mogę”.

Moja ocena


Oceniam z perspektywy kogoś, kto oczekiwał prostego procesu — firma sprzątnie, podezynfekuje, ozonuje, gotowe. Okazało się, że jest jeszcze krok między „firma skończyła” a „mieszkanie jest naprawdę gotowe”. I że uczciwa firma mówi o tym kroku, zamiast zostawić cię z zapachem, który wraca po miesiącu. Bestclean24 nie robi remontów — i nie udaje, że robi. Ale mówi ci, co trzeba zrobić po ich pracy, jakiej farby użyć, w której strefie malować i dlaczego. To jest wartość, która nie pojawia się na fakturze.

Co firma zrobiła dobrze
  • Uczciwa komunikacja o granicach usługi — technik powiedział wprost, że sprzątanie nie zamyka tematu w stu procentach i że ściana wymaga malowania
  • Rysunek przekroju ściany na kartce — proste wyjaśnienie, dlaczego ozon nie dociera do głębszych warstw tynku
  • Oznaczenie strefy do malowania markerem na ścianie — malarz wiedział dokładnie, gdzie pracować, bez zgadywania
  • Nazwa konkretnej farby z barierą zapachową — nie „jakaś farba izolacyjna”, tylko produkt z półki w markecie budowlanym
  • Rekomendacja wpisana do protokołu — oficjalny dokument, nie tylko słowna sugestia, którą można zapomnieć
  • Pomiar VOC po ozonowaniu z komentarzem „powietrze czyste, ale tynk może oddać przy upale” — uczciwy poziom pewności zamiast gwarancji, której nie da się dać
Co mogłoby pomóc
  • Brak kontaktu do zaufanego malarza — technik powiedział „proszę znaleźć malarza”, ale nie podał nikogo. Przy regularnej współpracy z klientami w Częstochowie mogliby mieć sprawdzoną osobę do polecenia
  • Brak pisemnej instrukcji dla malarza — malarz musiał mi uwierzyć na słowo, że potrzebna jest farba z barierą, a nie zwykła emulsja. Kartka od technika z opisem produktu i strefą do malowania ułatwiłaby sprawę
  • Brak informacji o kosztach remontu przy wycenie — wiedziałem, ile zapłacę firmie, ale nie miałem orientacji, ile będzie kosztować malowanie. Gdyby konsultant powiedział „po naszej pracy remont to zwykle dwieście-pięćset złotych”, planowałbym budżet od razu

Ile zapłaciłem


Sprzątanie po zgonie z dezynfekcją, trzykrotnym ozonowaniem, demontażem paneli, utylizacją łóżka z materacem: 3 600 zł netto. Zakres umiarkowany — cztery dni od zgonu, czerwiec ale strona północna, kawalerka z małym metrażem. Technik rozbił wycenę na sześć pozycji — żadna nie obejmowała malowania, bo to nie jest ich usługa, i powiedzieli to wprost.

Malowanie ściany farbą z barierą zapachową: farba 140 zł, robocizna malarza 250 zł — łącznie 390 zł. Nowe panele w strefie pod łóżkiem: 480 zł z montażem. Nowy materac: 450 zł. Łącznie: 4 920 zł — z czego firma sprzątająca odpowiadała za 3 600 zł, a reszta to mój remont wykończeniowy, którego bym nie planował, gdyby technik nie powiedział „bez malowania nie zamkniemy sprawy”. To zdanie kosztowało mnie czterysta złotych za farbę i malarza. Ale zaoszczędziło mi sytuacji, w której za miesiąc wchodzę do kawalerki w upale i czuję coś, czego nie powinienem czuć — i dzwonię ponownie do firmy z pytaniem, dlaczego zapach wrócił.

Podsumowanie — jedno pytanie, które warto zadać technikowi przy odbiorze


Zapytaj: „Czy po waszej pracy powinienem jeszcze coś zrobić?”. Nie pytaj „czy jest czysto” — bo będzie czysto. Pytaj o to, co może się wydarzyć za miesiąc, za trzy miesiące, w najcieplejszy dzień w roku. Uczciwa firma powie ci prawdę — że ściany mogą oddać resztkowy zapach, że tynk nie jest szczelny, że farba z barierą to trzysta-czterysta złotych i zamknięcie tematu na zawsze. Firma, która mówi „gotowe, proszę podpisać protokół” i nie wspomina o ścianach — albo nie wie, albo nie chce wiedzieć. Jedno i drugie powinno cię zaniepokoić.

Bestclean24 powiedziała mi to przy pierwszych oględzinach — nie przy odbiorze, kiedy jest za późno na planowanie. Technik narysował przekrój ściany, podał nazwę farby, oznaczył strefę markerem i wpisał rekomendację do protokołu. Nie zarobili na tym ani złotówki — malowanie zleciłem komuś innemu. Ale następnym razem, gdybym musiał — a mam nadzieję, że nie będę musiał — zadzwonię do nich, nie szukając. Bo firma, która mówi ci, czego nie zrobi i dlaczego powinieneś to zrobić sam, jest warta więcej niż firma, która robi wszystko i nie mówi nic.

Dołącz do grona zadowolonych klientów
Bezpłatna wycena — zadzwoń
Dostępni teraz
Działamy 24/7
Bezpłatna wycena
Dołącz do grona zadowolonych klientów
Potrzebujesz pomocy? Zadzwoń — bezpłatna wycena w ciągu 30 minut.
Zamów bezpłatną wycenę
Dostępni 24/7

Potrzebujesz pomocy?
Skontaktuj się z nami

Bezpłatna wycena, dyskretna realizacja. Działamy na terenie całej Polski — zadzwoń lub zostaw wiadomość, odezwiemy się w ciągu 30 minut.

+48 664 282 524 Dostępni teraz
lub napisz do nas
Formularz kontaktowy
Odpowiadamy w ciągu 30 minut. Twoje dane są bezpieczne i nie będą udostępniane osobom trzecim.
Dostępni teraz · Codziennie 7:00 — 22:00
Zadzwoń: +48 664 282 524
Przewijanie do góry