Opinia: Zgon w wannie – czy trzeba było wymieniać armaturę i silikony w całej łazience?
To miał być zwykły poranek. Mój mąż pojechał odwiedzić swojego tatę, który mieszkał sam w bloku na sąsiednim osiedlu. Dzień wcześniej dziadek nie odbierał telefonu, ale myśleliśmy, że po prostu zasnął przed telewizorem albo pracował w ogródku działkowym. Kiedy mąż otworzył drzwi własnym kluczem, zastał mieszkanie w cichości, ale w łazience wciąż paliło się światło i słychać było cichy szum wody. Dziadek dostał zawału serca podczas kąpieli i zmarł w wannie. Syn znalazł go na drugi dzień rano.
Choć ciało nie leżało w wodzie długo, bo kilkanaście godzin, sytuacja na miejscu i tak wymagała specjalistycznej interwencji. Po zabraniu ciała przez zakład pogrzebowy i spuszczeniu wody zostaliśmy z problemem, o którym nikt w emocjach nie myśli. Na ceramice, wzdłuż krawędzi wanny oraz na całej armaturze pozostał tłusty, trudny do zmycia osad z płynów ustrojowych wymieszanych z mydłem i ciepłą wodą. W zamkniętej, gorącej i zaparowanej łazience stworzyło to idealne warunki do błyskawicznego namnażania się bakterii, przez co w całym pomieszczeniu szybko pojawił się nieprzyjemny, duszący zapach stęchlizny i chemiczno-organicznego osadu.
Mikroosady i porowaty silikon: dlaczego zwykły detergent to za mało?
Moja pierwsza myśl była prosta – założyć grube rękawice, wziąć silny środek z chlorem, wyszorować wannę i wymienić samą baterię. Mąż powstrzymał mnie przed wchodzeniem do łazienki. I całe szczęście, bo materiał biologiczny w połączeniu z tłuszczem i ciepłą wodą tworzy wyjątkowo trwały, lepki film na powierzchniach.
Co gorsza, silikon sanitarny łączący wannę ze ścianą oraz wszelkie uszczelki przy armaturze to materiały niezwykle porowate. Tłuste osady wnikają w nie niemal natychmiast, a w stałej wilgoci łazienki stają się pożywką dla drobnoustrojów. Próba mycia tego zwykłą gąbką prowadzi jedynie do wcierania zabrudzeń w szczeliny oraz rozsiewania ich w powietrzu. Spanikowani, że doprowadzimy do skażenia całego lokalu, postanowiliśmy szukać profesjonalnej pomocy. Zależało nam na kimś, kto podejmie się zlecenia bez zbędnych pytań i oceni realny stan łazienki. Zadzwoniłam do BestClean24.
Profesjonalna dekontaminacja łazienki: wycinka silikonów, czyszczenie i ozonowanie
Ekipa zjawiała się na miejscu niezwykle szybko, bo już po dwóch godzinach od naszego zgłoszenia. Pod blok podjechał całkowicie uniwersalny, nieoznakowany van. Technicy weszli do klatki w cywilnych ubraniach, z neutralnymi torbami na sprzęt, co pozwoliło uniknąć jakichkolwiek szeptów i gapiów na osiedlu. Przebrali się w kombinezony i maski filtracyjne dopiero po zamknięciu drzwi mieszkania.
Podczas bezpłatnej oceny sytuacji panowie dokładnie wyjaśnili nam, co trzeba zrobić i przedstawili stały kosztorys. Nie było mowy o wymianie całej drogiej armatury czy zrywaniu płytek, czego bardzo się obawiałam. Technicy podeszli do sprawy niezwykle racjonalnie. Wyjaśnili, że chromowana bateria i stalowa wanna dają się w pełni odkazić specjalistyczną chemią, ale wszystkie elastyczne łączenia i elementy gumowe muszą zostać usunięte.
Prace rozpoczęły się od precyzyjnego wycięcia i usunięcia wszystkich starych silikonów sanitarnych wokół wanny, przy umywalce oraz w narożnikach ścian. Wycięte fragmenty spakowano do specjalnych pojemników na odpady niebezpieczne, przeznaczonych do spalarni medycznej. Następnie ekipa zastosowała preparaty enzymatyczne, które rozłożyły osady białkowe i tłuszczowe na ceramice oraz baterii na poziomie cząsteczkowym.
Po dokładnym chemicznym odkażeniu całej łazienki technicy wykonali profesjonalne zamgławianie ULV oraz intensywne ozonowanie o wysokim stężeniu. Gaz dotarł w absolutnie każdą mikroszczelinę – pod wannę, do kratki ściekowej oraz w miejsce po wyciętych uszczelnieniach. Na sam koniec, po wywietrzeniu lokalu i sprawdzeniu stężenia czujnikami, ekipa nałożyła nowe, sterylne spoiny silikonowe.
Kiedy po zakończeniu prac weszliśmy do łazienki, pomieszczenie wyglądało i pachniało idealnie czysto. Zniknął lepki osad, a w powietrzu unosiła się jedynie świeżość. Dostałam do ręki pełny protokół wykonanych czynności oraz imienny certyfikat dekontaminacji. BestClean24 wykazało się ogromną empatią, brakiem narzucania zbędnych kosztów i pełnym profesjonalizmem, pozwalając nam w spokoju zamknąć ten trudny rozdział.
Potrzebujesz pomocy?
Skontaktuj się z nami
Bezpłatna wycena, dyskretna realizacja. Działamy na terenie całej Polski — zadzwoń lub zostaw wiadomość, odezwiemy się w ciągu 30 minut.