Opinia: Sąsiedzi skarżyli się na odór z pustego mieszkania – co ekipa znalazła w środku?
Jako administrator nieruchomości zarządzający wielorodzinnym budynkiem na wynajem, zyskuję na co dzień do czynienia z różnymi zgłoszeniami. Kiedy jednak mieszkańcy trzeciego piętra zaczęli masowo zgłaszać intensywny, duszący odór dochodzący z jednego z lokali, wiedziałem, że sytuacja wymaga natychmiastowej reakcji. Najemca nie odbierał telefonów od dwóch tygodni, a zza zamkniętych drzwi wyczuwało się specyficzną, słodkawą nutę. Po zawiadomieniu właściciela oraz uzyskaniu zgody odpowiednich służb doszło do komisyjnego otwarcia drzwi przez policję. Wewnątrz potwierdził się najgorszy scenariusz – w lokalu doszło do zgonu z przyczyn naturalnych, a ciało przebywało w wysokiej temperaturze przez długi czas.
Ukryte źródło problemu i skala skażenia substancjami biologicznymi
Po zabraniu ciała przez zakład pogrzebowy lokatorem opieki sanitarno-epidemiologicznej stałem się ja jako osoba reprezentująca zarządcę budynku. Odór na klatce schodowej gwałtownie narastał, a sąsiedzi grozili zgłoszeniem sprawy do Państwowej Inspekcji Sanitarnej. Po wejściu do środka w celu wstępnej oceny sytuacji zrozumiałem, dlaczego problem osiągnął tak ogromną skalę. Mieszkanie na pierwszy rzut oka wyglądało na opróżnione, lecz źródło odoru wnikało głęboko w całe wyposażenie.
Płyny ustrojowe przesiąknęły przez materac, wersalkę oraz warstwy wykończeniowe posadzki, docierając aż do wylewki betonowej. Dodatkowo w zamkniętym, niewietrzonym lokalu doszło do nagromadzenia gazów gnilnych, które osiadły na ścianach w postaci tłustego, niewidocznego osadu. Standardowe przewietrzenie lub użycie myjek ciśnieniowych przez pracowników gospodarczych tylko pogorszyłoby sytuację, roznosząc wilgoć ze skażeniem na spoiny budowlane.
Profesjonalna interwencja i całkowita neutralizacja zagrożenia
Do rozwiązania problemu zaangażowałem firmę Bestclean24, która specjalizuje się w trudnych przypadkach dekontaminacji. Zależało mi na czasie, pełnej dyskrecji wobec pozostałych najemców oraz całkowitej skuteczności usunięcia zapachu. Ekipa pojawiła się na miejscu w nieoznakowanym pojeździe i od razu przystąpiła do metodycznego działania:
Izolacja lokalu i demontaż skażonych elementów: Technicy szczelnie zabezpieczyli taśmami ciągi wentylacyjne i drzwi wejściowe. Zdemontowali meble, panele podłogowe oraz listwy, które miały bezpośredni kontakt z materiałem biologicznym. Przedmioty spakowali do specjalnych pojemników i wywieźli do spalarni odpadów niebezpiecznych. Oczyszczanie mechaniczno-chemiczne posadzki: Skażony fragment wylewki poddano frezowaniu, a następnie pokryto chemicznym preparatem blokującym struktury porowate betonu. * Przemysłowe ozonowanie i zamgławianie ULV: W celu usunięcia odoru z tynków i przestrzeni podstropowych zastosowano generatory ozonu o wysokiej wydajności oraz mikro-zamgławianie czwartorzędowymi solami amoniowymi.
Po trzech dniach intensywnych prac odebrałem klucze do lokalu. W mieszkaniu oraz na klatce schodowej nie pozostał ani ślad uciążliwego odoru. Od firmy otrzymałem pełen protokół dekontaminacji wraz z certyfikatem sterylności, który przedstawiłem radzie mieszkańców oraz właścicielowi nieruchomości. Dzięki precyzyjnemu podejściu ekipy udało się uniknąć przestoju w wynajmie i szybko przywrócić bezpieczeństwo w całym budynku.
Potrzebujesz pomocy?
Skontaktuj się z nami
Bezpłatna wycena, dyskretna realizacja. Działamy na terenie całej Polski — zadzwoń lub zostaw wiadomość, odezwiemy się w ciągu 30 minut.