Przeskocz do treści
Zadzwoń teraz Dostępni 24/7
Strona główna / Realizacje / Sprzątanie po zgonie w kamienicy z drewnianymi stropami — ekstremalny przypadek — Bytom, Centrum

Sprzątanie po zgonie w kamienicy z drewnianymi stropami — ekstremalny przypadek — Bytom, Centrum

Sprzątanie po zgonie w kamienicy z drewnianymi stropami — ekstremalny przypadek — Bytom, Centrum
Opis realizacji
Sprzątanie po zgonie w kamienicy z drewnianymi stropami — ekstremalny przypadek — Bytom, Centrum

Czternaście dni w sierpniu na drewnianym stropie — sąsiedzi grozili pozwem, a zapach czuć było od klatki schodowej na parterze


Administracja kamienicy w Centrum Bytomia zadzwoniła do nas w sierpniu 2025 roku. Kamienica z 1910 roku, cztery piętra, drewniane stropy, dwanaście mieszkań. Na czwartym piętrze — mężczyzna, pięćdziesiąt dwa lata, alkoholik, samotny. Sąsiedzi zaczęli czuć zapach po tygodniu. Administracja weszła z policją po czternastu dniach — lokator nie otwierał drzwi, nie odbierał telefonu, sąsiedzi z trzeciego piętra zagrozili, że idą do sanepidu i do prawnika. Sierpień, temperatury powyżej trzydziestu stopni dziennie, okna w mieszkaniu zamknięte. Ciało w salonie, na podłodze przy kanapie. Czternaście dni w temperaturze, która wewnątrz mieszkania na czwartym piętrze (pod dachem) prawdopodobnie przekraczała czterdzieści stopni.

Potrzebujesz pomocy? Zadzwoń
Bezpłatna wycena telefoniczna
Dostępni teraz
Pn-Sob 7:00 — 22:00
Zamów oddzwonienie

Administracja powiedziała nam dwie rzeczy, które od razu sygnalizowały ekstremalny zakres. Pierwsza: zapach na klatce schodowej od parteru — cztery piętra niżej. Druga: drewniane stropy. W kamienicach z początku dwudziestego wieku stropy to drewniane belki z deskami, na których leży warstwa podsypki (piach, gruz) i wylewka. Drewno jest porowate i wchłania płyny biologiczne wielokrotnie szybciej i głębiej niż beton — a w tym przypadku płyny miały czternaście sierpniowych dni na wsiąknięcie. Powiedzieliśmy administracji: to nie będzie standardowe sprzątanie po zgonie. To będzie częściowa rozbiórka podłogi, wymiana desek, skucie wylewki i wielokrotne ozonowanie — mieszkania i klatki schodowej. Umówiliśmy oględziny na następny dzień rano, po zabezpieczeniu mieszkania przez policję.

Czy wiesz, że

Drewniane stropy w kamienicach sprzed 1945 roku to szczególne wyzwanie przy sprzątaniu po zgonie. Drewno jest higroskopijne — wchłania płyny na głębokość kilku centymetrów w ciągu godzin. Po czternastu dniach w temperaturze powyżej trzydziestu stopni płyny biologiczne przenikają przez deski podłogowe, przez podsypkę, do belek stropowych — a stamtąd zapach przechodzi do mieszkania poniżej. W kamienicy z betonowymi stropami skażenie zatrzymuje się na wylewce. W kamienicy z drewnianymi stropami — przenika do struktury budynku.

Oględziny — trzeba wiedzieć, jak głęboko wsiąknęło, żeby wiedzieć, ile wyciąć


Nasz technik wszedł do mieszkania w pełnym kombinezonom ochronnym — maska z filtrem P3, rękawice nitrylowe, ochraniacze na buty. Po czternastu dniach w sierpniu mieszkanie po zgonie to zagrożenie biologiczne klasy trzeciej — patogeny przenoszone drogą powietrzną, owady nekrofagiczne (muchy, larwy), stężenie gazów rozkładu (siarkowodór, amoniak, kadaweryna, putrescyna) na poziomie powodującym nudności i odruch wymiotny w ciągu sekund. Wietrzenie przed oględzinami: okna otwarte na oścież przez noc. Rano — zapach nadal intensywny, ale technik mógł pracować z maską.

Salon: miejsce znalezienia — podłoga przy kanapie. Plama na podłodze: ciemna, rozległa, około trzech metrów kwadratowych. Podłoga w salonie: deski drewniane sosnowe (oryginalne z 1910 roku, lakierowane wielokrotnie na przestrzeni dekad), pod spodem podsypka i belki stropowe. Technik podważył deskę na krawędzi plamy: drewno nasiąknięte na wskroś — ciemne, miękkie, cuchnące. Podsypka pod deską: mokra, ciemna. Technik mierzył wilgotność drewna: powyżej trzydziestu procent (norma dla drewna w budynku: osiem-dwanaście). Wsiąknięcie nie ograniczało się do plamy widocznej na powierzchni — płyny spłynęły pod deski i rozprzestrzeniły się na większą powierzchnię niż plama widzialna z góry. Technik zaznaczył strefę do usunięcia: cztery metry kwadratowe desek — metr więcej niż plama, z marginesem bezpieczeństwa.

Pod deskami: podsypka (piach z gruzem) nasiąknięta na głębokość kilku centymetrów. Podsypka do usunięcia: cztery metry kwadratowe, grubość warstwa dziesięć centymetrów — około czterystu kilogramów mokrego materiału. Pod podsypką: belki stropowe. Technik sprawdził belkę: powierzchnia ciemna, wilgotna, ale rdzeń suchy. Belka nie jest nasiąknięta na wskroś — drewno konstrukcyjne (dąb lub sosna o dużym przekroju) jest gęstsze niż deski podłogowe i po czternastu dniach wchłonęło płyny na głębokość kilku milimetrów, nie centymetrów. Belkę można ocalić — mycie enzymatyczne powierzchni, dezynfekcja, ozonowanie. Wymiana belki stropowej to koszt rzędu dwudziestu-trzydziestu tysięcy złotych i wymaga projektu konstruktora — nieproporcjonalne, jeśli rdzeń jest zdrowy.

Kanapa: nasiąknięta od spodu. Do utylizacji. Dywan pod kanapą: do utylizacji. Reszta salonu: podłoga poza strefą plamy — sucha, czysta, ale zapach wchłonięty w lakier (lakier stary, spękany, porowaty — gazy rozkładu wsiąknęły w pory). Kuchnia, sypialnia, łazienka, przedpokój: brak fizycznego skażenia, ale zapach — wszędzie. Czternaście dni w zamknięciu: gazy rozkładu przeniknęły do każdego pomieszczenia, wsiąknęły w tynk, w drewnianą stolarkę okienną, w meble. Klatka schodowa: zapach od czwartego piętra do parteru — gazy wydostawały się pod drzwiami wejściowymi i opadały klatką (cięższe od powietrza).

Przebieg prac — dziesięć dni od rozbiórki do odbioru


Dzień 1: Oględziny i wycena
Technik w kombinezon z maską P3, dwie godziny w mieszkaniu. Podważenie desek, sprawdzenie podsypki i belek, pomiar wilgotności drewna, pomiar VOC (wielokrotnie powyżej normy), kontrola klatki schodowej (zapach na każdym piętrze). Mapa skażenia: strefa czerwona (salon — usunięcie desek, podsypki, wylewki), strefa żółta (reszta mieszkania — mycie enzymatyczne, ozonowanie), strefa pomarańczowa (klatka schodowa — ozonowanie). Wycena mailem: 8 400 zł netto. Administracja zaakceptowała następnego dnia — sąsiedzi z trzeciego piętra dzwonili codziennie.
Dzień 3 (poniedziałek): Usunięcie skażonych materiałów
Ekipa trzyosobowa w kombinezonach. Faza pierwsza: usunięcie kanapy i dywanu — worki hermetyczne, transport busem na utylizację. Faza druga: demontaż desek podłogowych — 4 m², deski cięte na kawałki, pakowane w worki hermetyczne (zapach z nasiąkniętego drewna jest intensywny — worki szczelne, żeby nie rozprzestrzeniać na klatce przy wynoszeniu). Faza trzecia: usunięcie podsypki — łopaty, wiadra, worki. Około 400 kg mokrego materiału. Transport na zewnątrz po klatce schodowej — ekipa nosiła w workach, klatka zabezpieczona folią na podłodze (żeby nic nie kapnęło na posadzkę klatki). Faza czwarta: odsłonięcie belek stropowych — kontrola stanu. Dwie belki w strefie plamy: powierzchnia ciemna, rdzeń zdrowy. Decyzja: mycie enzymatyczne belek, nie wymiana.
Dzień 4 (wtorek): Mycie enzymatyczne
Preparat enzymatyczny na odsłonięte belki stropowe — rozkłada materię organiczną na poziomie molekularnym, nie maskuje, nie zamyka pod powierzchnią. Aplikacja, sześć godzin działania, zmycie. Belki po myciu: jaśniejsze, zapach znacząco zredukowany. Ściany salonu: mycie enzymatyczne — tynk wchłonął gazy rozkładu, preparat rozkłada cząsteczki zapachowe w porach tynku. Sufit salonu: mycie enzymatyczne. Podłoga poza strefą plamy: mycie enzymatyczne starego lakieru. Kuchnia, sypialnia, łazienka, przedpokój: mycie enzymatyczne ścian i sufitów. Stolarka okienna drewniana: mycie enzymatyczne ram i ościeżnic. Drzwi wewnętrzne: mycie obu stron.
Dzień 5-9 (środa-niedziela): Ozonowanie — pięć sesji
Pięć sesji po osiem godzin — więcej niż standardowe trzy, bo skala skażenia ekstremalalna. Mieszkanie uszczelnione: okna, kratki wentylacyjne, drzwi — wszystko zaklejone. Generator przemysłowy 20 g/h. Sesja 1-2: ozon przenika w umyte ściany, belki, tynk. Pomiar VOC po drugiej sesji: spadek o sześćdziesiąt procent. Sesja 3: utlenianie głębokich warstw — tynk, drewno resztkowe, stolarka okienna. Sesja 4-5: polerowanie resztkowe — najgłębsze cząsteczki. Pomiar VOC po piątej sesji: poniżej progu. Formaldehyd (produkt rozkładu materii organicznej): norma po czwartej sesji.
Dzień 8 (sobota) noc: Ozonowanie klatki schodowej
Sobota noc — klatka schodowa pusta, wszyscy lokatorzy uprzedzeni. Generator na czwartym piętrze, klatka uszczelniona na dole (drzwi wejściowe zaklejone) i na górze (drzwi na strych zamknięte). Ozon opada w dół (cięższy od powietrza) — ustawienie generatora na najwyższym piętrze zapewnia penetrację całej klatki. Osiem godzin. Rano otwarcie drzwi wejściowych na oścież, wietrzenie klatki trzy godziny. Sąsiedzi z trzeciego piętra weszli na klatkę o dziesiątej: „Nie czuję nic. Pierwszy raz od trzech tygodni”.
Dzień 10 (poniedziałek): Wietrzenie i odbiór
Okna mieszkania otwarte na oścież od niedzieli wieczór (po piątej sesji ozonowania). Poniedziałek rano: technik, przedstawiciel administracji, sąsiad z trzeciego piętra (na własne życzenie — chciał sam sprawdzić). Pomiar VOC: norma. Zapach w mieszkaniu: neutralny. Zapach w strefie belek (otwarta podłoga): minimalny resztkowy — technik powiedział: „Po ułożeniu nowych desek i wylewki resztkowy zapach z belek nie przeniknie przez nową podłogę. Belki są czyste na powierzchni, a nowa warstwa zamknie resztki”. Klatka schodowa: neutralna. Sąsiad z trzeciego: „Mogę żyć”. Protokół podpisany.

Drewniany strop kontra betonowy — dlaczego to zmienia zakres pracy o sto procent


Gdyby ta kamienica miała betonowe stropy (jak bloki z lat sześćdziesiątych-siedemdziesiątych), zakres prac byłby o połowę mniejszy. Beton jest szczelny — płyny biologiczne wsiąkają w wylewkę na głębokość kilku milimetrów, skucie wylewki na trzech-czterech metrach kwadratowych rozwiązuje problem. Drewniany strop zmienia wszystko.

1
Deski podłogowe: nasiąknięte na wskroś — do wymiany
Deski sosnowe (miękkie drewno iglaste) po czternastu dniach kontaktu z płynami biologicznymi w temperaturze powyżej trzydziestu stopni są nasiąknięte na całą grubość — dwadzieścia pięć milimetrów. Stary lakier (spękany, porowaty) nie stanowi bariery. Mycie enzymatyczne powierzchni nie wystarczy — preparat nie przeniknie na wskroś deski, a zapach emitowany z wnętrza drewna będzie wyczuwalny miesiącami. Jedyne rozwiązanie: demontaż i utylizacja desek w strefie skażenia plus margines bezpieczeństwa.
2
Podsypka: gąbka na płyny — do usunięcia
Pod deskami w kamienicach sprzed wojny leży podsypka — warstwa piachu z gruzem, pełniąca funkcję izolacji akustycznej i termicznej. Podsypka jest porowata jak gąbka: wchłania płyny natychmiast i rozprowadza je na powierzchnię większą niż plama widoczna na deskach. W tym przypadku plama na powierzchni: trzy metry kwadratowe. Strefa nasiąknięcia w podsypce: cztery metry kwadratowe. Podsypka nie da się oczyścić — trzeba ją usunąć fizycznie, wynieść w workach i utylizować. Czterysta kilogramów mokrego materiału na czwartym piętrze kamienicy bez windy.
3
Belki stropowe: powierzchnia tak, rdzeń nie — do ocalenia
Belki stropowe (dąb lub sosna o dużym przekroju — dwadzieścia na dwadzieścia pięć centymetrów) są gęstsze niż deski podłogowe. Po czternastu dniach płyny wsiąkły na głębokość kilku milimetrów — nie centymetrów. Rdzeń belki jest suchy i zdrowy. Mycie enzymatyczne powierzchni rozkłada materię organiczną w warstwie nasiąknięcia. Ozon penetruje drewno na głębokość odpowiadającą nasiąknięciu. Belka po myciu i pięciu sesjach ozonowania: zapach resztkowy minimalny, zamknięty pod nową podłogą nie przeniknie do pomieszczenia. Wymiana belki to koszt dwudziestu-trzydziestu tysięcy złotych i projekt konstruktora — nieproporcjonalny, jeśli rdzeń jest zdrowy.
4
Klatka schodowa: gazy opadają, ozon też — sesja nocna od góry
Gazy rozkładu (siarkowodór, kadaweryna, putrescyna) są cięższe od powietrza — wydostają się pod drzwiami mieszkania i opadają klatką schodową w dół. Po czternastu dniach zapach jest wyczuwalny od czwartego piętra do parteru. Ozon też jest cięższy od powietrza — dlatego generator ustawiamy na najwyższym piętrze. Ozon opada klatką, penetrując tynk na ścianach, posadzkę na każdym piętrze, stolarkę drzwiową. Sesja nocna (lokatorzy uprzedzeni, klatka pusta) — osiem godzin, rano wietrzenie. Jedna sesja wystarczyła — bo klatka schodowa to przestrzeń o dużej kubaturze z dobrą wymianą powietrza, gazy nie wsiąkają tak głęboko jak w zamkniętym mieszkaniu.
Porada dla administracji kamienic

Przy zgonie w kamienicy z drewnianymi stropami — nie czekaj na interwencję sąsiadów. Każdy dzień opóźnienia pogłębia wsiąknięcie w drewno i zwiększa zakres prac. Czternaście dni w sierpniu to przypadek ekstremalny — gdyby administracja weszła po siedmiu dniach, deski mogłyby wymagać mycia enzymatycznego zamiast wymiany, a podsypka byłaby nasiąknięta na mniejszą powierzchnię. Czas to pieniądze — dosłownie.

Sąsiedzi i klatka schodowa — element, którego nie da się pominąć


Sąsiedzi z trzeciego piętra — para z trójką dzieci — żyli z zapachem przez trzy tygodnie (tydzień zanim administracja weszła do mieszkania, dwa tygodnie od otwarcia do naszego odbioru). Zamknięte okna na klatce (lato — ale zapach wymuszał zamknięcie), ręczniki pod drzwiami, odświeżacze powietrza w przedpokoju. Mąż powiedział administracji: „Moje dzieci pytają, co to za zapach. Nie chcę im tłumaczyć”. Groźba pozwem nie była pustym gestem — sąsiedzi mieli prawo oczekiwać, że administracja zajmie się problemem.

Ozonowanie klatki schodowej było częścią zlecenia od początku — nie dodatkiem. W przypadkach ekstremalnych (powyżej siedmiu dni, lato, drewniane stropy) zapach na klatce jest tak intensywny, że samo wietrzenie po sprzątaniu mieszkania nie wystarczy. Gazy rozkładu wsiąkają w tynk klatki, w drewnianą klatkę schodową (stopnie, balustrady, poręcze — w kamienicy z 1910 roku wszystko jest drewniane), w posadzkę. Bez ozonowania klatki — zapach utrzymuje się tygodniami po zakończeniu prac w mieszkaniu. Jedna sesja nocna rozwiązała problem. Sąsiad z trzeciego piętra przyszedł na odbiór — nie musieliśmy go prosić.

Co zrobiliśmy — podsumowanie realizacji


Zakres prac
  • Demontaż desek podłogowych na 4 m² — cięcie, pakowanie w worki hermetyczne, utylizacja
  • Usunięcie podsypki stropowej — ~400 kg mokrego materiału, wyniesienie z 4. piętra bez windy
  • Mycie enzymatyczne belek stropowych — rozkład materii organicznej na powierzchni, ocalenie konstrukcji
  • Mycie enzymatyczne ścian, sufitów i stolarki okiennej we wszystkich pomieszczeniach
  • 5 sesji ozonowania mieszkania generatorem przemysłowym 20 g/h (po 8 godzin)
  • 1 sesja ozonowania klatki schodowej nocą — od 4. piętra do parteru
  • Utylizacja kanapy, dywanu, desek, podsypki — transport hermetyczny
Parametry realizacji
  • Obiekt: kamienica z 1910 r., 4. piętro, drewniane stropy, Bytom Centrum
  • Problem: zgon, 14 dni, sierpień, 40°C+ wewnątrz, drewno nasiąknięte, zapach na całej klatce
  • Ekipa: 3 osoby w kombinezonach, maski P3
  • Czas: 10 dni (demontaż + mycie + 5 sesji ozonowania + klatka + odbiór)
  • Koszt: 8 400 zł netto
  • Efekt: VOC w normie, zapach zerowy w mieszkaniu i na klatce, belki stropowe ocalone

Rozliczenie


Faktura z siedmioma pozycjami: oględziny z pomiarem VOC i oceną stanu stropu (600 zł), demontaż desek podłogowych i usunięcie podsypki z utylizacją (1 800 zł), mycie enzymatyczne belek stropowych (600 zł), mycie enzymatyczne ścian, sufitów i stolarki we wszystkich pomieszczeniach (1 200 zł), pięciokrotne ozonowanie mieszkania z uszczelnieniem (2 400 zł), ozonowanie klatki schodowej — sesja nocna (800 zł), utylizacja kanapy, dywanu i materiałów skażonych (1 000 zł). Łącznie: 8 400 zł netto.

Administracja pokryła koszt z funduszu remontowego — mieszkanie było komunalne, administrowane przez miasto. Dodatkowy koszt remontu podłogi (nowe deski, nowa podsypka, wylewka): szacunkowo cztery-pięć tysięcy złotych — zlecone przez administrację osobnej firmie remontowej na podstawie naszej dokumentacji (fotografie odsłoniętych belek z protokołu jako dowód stanu konstrukcji). Łączny koszt przywrócenia mieszkania do stanu użytkowego: trzynaście-czternaście tysięcy złotych. Koszt alternatywny — wymiana belek stropowych, gdybyśmy nie ochronili ich myciem enzymatycznym i ozonowaniem: dwadzieścia-trzydzieści tysięcy złotych. Ocalenie belek oszczędziło administracji kilkanaście tysięcy i miesiące prac konstrukcyjnych.

Sąsiedzi z trzeciego piętra nie złożyli pozwu. Mąż powiedział administracji na odbiór: „Gdybyście zadzwonili do tej firmy tydzień wcześniej, moje dzieci miałyby tydzień mniej wspomnień, których wolałbym, żeby nie miały”. Ma rację. W przypadkach ekstremalnych każdy dzień opóźnienia kosztuje — nie tylko w pieniądzach, ale w metrach kwadratowych nasiąkniętego drewna, w litrach podsypki do wywozu i w nocach, które sąsiedzi spędzają z ręcznikiem pod drzwiami.

Zgon w kamienicy z drewnianymi stropami — co zrobić jak najszybciej
  • Nie czekaj na skargi sąsiadów — każdy dzień pogłębia wsiąknięcie w drewno i zwiększa koszt naprawy
  • Sprawdź, czy stropy są drewniane czy betonowe — to zmienia zakres prac o sto procent
  • Zadzwoń po firmę z doświadczeniem w drewnianych stropach — nie każda firma wie, że trzeba podważyć deski i sprawdzić belki
  • Uprzedź sąsiadów o harmonogramie prac — ozonowanie klatki wymaga nocnej sesji i pustej klatki
  • Zabezpiecz klatkę na czas wynoszenia materiałów — folia na podłodze, worki hermetyczne, minimalizacja rozprzestrzeniania
  • Zachowaj dokumentację stanu belek — fotografie z oględzin jako dowód, że belki są zdrowe i nie wymagają wymiany
Bezpłatna wycena — zadzwoń
Obsługujemy całą Polskę
Dostępni teraz
Działamy 24/7
Bezpłatna wycena
Dostępni 24/7

Potrzebujesz pomocy?
Skontaktuj się z nami

Bezpłatna wycena, dyskretna realizacja. Działamy na terenie całej Polski — zadzwoń lub zostaw wiadomość, odezwiemy się w ciągu 30 minut.

+48 664 282 524 Dostępni teraz
lub napisz do nas
Formularz kontaktowy
Odpowiadamy w ciągu 30 minut. Twoje dane są bezpieczne i nie będą udostępniane osobom trzecim.
Dostępni teraz · Codziennie 7:00 — 22:00
Zadzwoń: +48 664 282 524
Przewijanie do góry